Rysunek

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Starogard. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Starogard. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 2 lipca 2024

Pomnik

 


Miasto rozstrzygnęło konkurs na pomnik generała Józefa Hallera.



Od dłuższego czasu zabieram się do opisania starogardzkich pomników, i chyba w końcu zostałem do tego zmuszony...


Ale może najpierw - czym jest pomnik i z czym pomnik nam się kojarzy?


pomnik to - rzeźba, posąg utworzony w celu upamiętnienia jakiegoś wydarzenia lub osoby


Nazwa „pomnik” wywodzi się od staropolskiej formy słowa „pamiętać” – „pomnieć” i oznacza miejsce upamiętniające wydarzenie bądź osobę.



Pomnika nie stawia się każdemu, tylko osobom wyjątkowym, które dokonały jakiś istotnych z naszego punktu widzenia czynów.

Czynów wyjątkowych, które często określamy jako CZYNY WIELKIE - zmieniające istotnie rzeczywistość wokół nas, na naszą korzyść, na korzyść społeczeństwa, narodu, a nawet świata.

My w Starogardzie chcemy upamiętnić postać generała Hallera, bo on był właśnie taką osobą, osobą WIELKIEGO CZYNU. Między innymi dzięki jego osobie Polska - czyli my wszyscy - odzyskała niepodległość, czyli wolność, w tym - wolność od ucisku zaborcy.



Miasto na swojej stronie pisze:


Projekt pomnika powinien przypominać o powrocie Starogardu do Macierzy. Ma uhonorować postać gen. Józefa Hallera – z uwzględnieniem we właściwym kontekście historycznym jego związków ze Starogardem.

29 stycznia 1920r., oddziały polskie wkroczyły do Starogardu, przy czym sam gen. Haller przybył do miasta 4 lutego, entuzjastycznie witany przez mieszkańców miasta i okolicznych miejscowości. Równie entuzjastycznie witali mieszkańcy miasta gen. Hallera podczas jego kolejnych wizyt w Starogardzie w latach 1931 i 1935.


Pomnik to po angielsku monument.

W zasadzie występują tylko dwie formy tego pojęcia - słowiańskie "pomnik" w rożnych odmianach i owe "monument" także w różnych odmianach zależnie od języka.


Angielska wikipedia szerzej wypowiada się na temat pomnika:

Pomnik to rodzaj struktury, która została stworzona specjalnie w celu upamiętnienia osoby lub wydarzenia, lub która stała się istotna dla grupy społecznej w ramach pamięci o czasach historycznych lub dziedzictwie kulturowym, ze względu na jej znaczenie artystyczne, historyczne, polityczne, techniczne lub architektoniczne.


Piszę o tym, bo do określenia pomnika często stosujemy określenie - monumentalny, czyli właśnie - wielki.

monumentalny:

1. «zwykle o budowlach lub pomnikach: olbrzymi, potężny»
2. «mający trwałą wartość i wielkie znaczenie dla kultury»


Słowem tym czasami określamy ludzi.


Słowo "monument" pochodzi od łacińskiego "monumentum", wywodzącego się od słowa moneo, monere, co oznacza "przypominać" lub "ostrzegać", sugerując, że pomnik pozwala nam zobaczyć przeszłość, pomagając nam w ten sposób zwizualizować to, co ma nadejść w przyszłości. 

W języku angielskim słowo "monumental" jest często używane w odniesieniu do czegoś o niezwykłych rozmiarach i mocy, jak w rzeźbie monumentalnej, ale także w znaczeniu po prostu wszystkiego, co zostało wykonane dla upamiętnienia zmarłych, jako pomnik nagrobny lub inny przykład sztuki pogrzebowej.


No właśnie!

Pomnik kojarzymy z czymś wielkim - z wielkimi czynami jakiegoś człowieka, i właśnie dlatego tej osobie chcemy poświęcić pomnik. Pomnik to z definicji coś wielkiego (choć nie zawsze fizycznie jest to obiekt wielki..), bo pomnik ma odtwarzać - przypominać wielkość czynów tej osoby. 

Rzeźbę postaci, której pomnik poświęcono, wykonuje się z materiałów trwałych i twardych, by przetrwały lata, a nawet wieki, spiż (brąz) i kamień są odporne na warunki atmosferyczne, sama postać często oddana jest w nadnaturalnej wielkości ("jest wielki") i to też wpływa na nasz odbiór pomnika i słownictwo "około-pomnikowe". 

Także cechy charakteru osoby uhonorowanej pomnikiem przenosimy na sam pomnik , a więc obiekt ten - każdy pomnik - kojarzymy też z prawością, szlachetnością, wytrzymałością, odpornością, mocą i tak dalej.


Pomnik utożsamia coś wielkiego.


Sam pomnik, by podkreślić ważkość osoby lub wydarzenia z nią związanego, jest często wielką konstrukcją, 

jest wysoki, monumentalny właśnie, górujący nad otoczeniem, 

ukazujący tę osobę w postaci rzeźby wykonanej w metalu lub kamieniu, a więc w materiale TRWAŁYM, ODPORNYM można by powiedzieć - WIECZNYM, aby pamięć o wielkich czynach została z nami na wieczność... i kiedy myślimy pomnik - to właśnie takie skojarzenia cisną się nam na myśl.

Stąd też często w języku polskim używamy zwrotów jak: monumentalny, posągowy - w sensie - że dany człowiek jest jak z pomnika, 

czy spiżowy, brązowy, marmurowy, granitowy czyli przywołujemy rodzaj SZLACHETNEGO (bo pomnikowego) metalu, kamienia - TRWAŁEGO i TWARDEGO materiału z jakiego często wykonuje się rzeźby czy postumenty pomników. 

Wszystkie te określenia poprzez analogię do POMNIKA, podkreślają wielkość czy wyjątkowość cech osoby do jakiej te określenia celujemy...

Filmy Człowiek z Marmuru, Człowiek z Żelaza opowiadają o ludziach minionej epoki, a tytuły są pomnikowym kalamburem na ich cechy charakteru, wydarzenia z życia i ich czyny. 






Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego



przykłady pomników we Włoszech






Poniżej Pomnik Wiktora Emanuela II w Rzymie (nazywany też: Ołtarz Ojczyzny - Altare della Patria) - pomnik zaiste monumentalny.... mieszczący min. Centralne Muzeum Zjednoczenia Włoch i Grób Nieznanego Żołnierza. Budowa obiektu trwała 50 lat.




Pomnik więc utożsamia coś wielkiego.


Pomnik funduje się wyjątkowym osobom, 

by je UHONOROWAĆ - jak wyżej pisze miasto, i by o ich wielkich czynach PAMIĘTAĆ.



Przejdźmy teraz do wyników konkursu na pomnik gen. Hallera w Starogardzie.


Zwycięski projekt to Instalacja złożona z 3 metrowych płaskowników.


Co nam pisze szanowna Komisja w kwestii swojego wyboru:

Projekt Marcina Czyżewskiego wyróżniła nowoczesna i lekka forma instalacji, która w bardzo ciekawy i innowacyjny sposób ukazuje sylwetkę gen. Józefa Hallera. Koncepcję cechuje oryginalność, nowoczesność i funkcjonalność. Zaprojektowany pomnik łączy historię z symboliką odwołując się zarówno do barw Błękitnej Armii, jak i zaślubin Polski z Morzem.

Centralną część pomnika tworzą 3-metrowe płaskowniki, które otwarte są na widok od strony wschodniej i zachodniej. Gdy jednak spojrzymy na nie od północy lub południa, ukaże się przed nami wyraźna sylwetka generała Józefa Hallera. Postać wyróżniona jest na czarno, co podkreśla jej znaczenie i jednocześnie czyni ją bardziej wyrazistą. Natomiast otaczające je tyczki kolorem nawiązują do charakterystycznych mundurów Błękitnej Armii.


na ilustracji poniżej zwycięski projekt - czy widzicie tu gen. Hallera?




Nie ma go.


Otóż sednem pomnika nie jest

bardzo ciekawy i innowacyjny sposób, ani  nowoczesność i funkcjonalność


sednem pomnika jest PAMIĘĆ, wielkość czynów, wyrazistość, MONUMENTALNOŚĆ, jednoznaczność, trwałość, pewność, zaufanie, wieczność, odporność, MOC.



A zwycięski projekt to INSTALACJA, nie pomnik i wygląda jak powietrze poprzecinane tyczkami.

I nic więcej.



Pomnik Piłsudskiego w Gliwicach.



A na tej ilustracji poniżej widzicie wizerunek gen. Hallera?


No coś jakby.... ale tylko wtedy, gdy ustawimy się pod odpowiednim kątem do płaszczyzny instalacji.
Tylko wtedy.

Jeśli przejdziemy parę kroków w lewo czy prawo - obraz zniknie.

Raz jest, a za chwilę nie ma...
Jest - nie ma, jest - nie ma....


Atutem instalacji jest to, że sylwetka generała jest widoczna z dwóch stron i nie przesłania budynku dworca.


W większości przypadków - nikt nie będzie widział "poszatkowanego" wizerunku generała Hallera, bo główne ciągi piesze idą niecentralnie względem płaszczyzny obrazu.


Widzicie??





Nie ma go!

Jest tylko Tyczkowy Las!



To Instalacja abstrakcyjna, a nie pomnik o gen. Hallerze.

To pustka pomiędzy pionowymi sztabami metalu.

Nic więcej.

Popatrzcie na to zdjęcie poniżej.

To krzywy cień, a nie bohater.



To jest FATAMORGANA.

Obrazek latający w powietrzu.

Migawka.

Złudzenie.

Mara. Ułuda.



Nie tym jest pomnik!!



Pomnik to TRWAŁOŚĆ - WIECZNOŚĆ - PAMIĘĆ !!

a nie chwilowa migawka!


SIŁA i KONKRET

a nie jakieś tyczki, jakieś domysły, gdzie jest generał??


To brzmi jak żart, albo kpina, jak nazwa komedii

Gdzie jest generał  !!?


To jest pomnik tyczek, a nie pomnik WIELKIEGO CZŁOWIEKA.

Gdzie on jest, przecież go nie ma??!!

Gdzie on się schował??

WIELCY LUDZIE SIĘ NIE CHOWAJĄ.


DLATEGO JEST WIELKI, BO SIĘ NIE SCHOWAŁ, BO WZIĄŁ NA SIEBIE CIĘŻARY I ZWYCIĘŻYŁ!

A MY RAZEM Z NIM!!


MY GO TUTAJ W STAROGARDZIE CHCEMY UHONOROWAĆ, GDZIE ON JEST???!!


Kiedy przyjdzie składać kwiaty przed pomnikiem Hallera, co zobaczysz stojąc z boku na chodniku?

Jak Prezydent miasta kładzie kwiaty przed lasem płaskowników - prosto w kałużę ??

I takie zdjęcia będą potem w internecie i na stronie miasta?



Cała instalacja umieszczona jest w bardzo płytkim zbiorniku wodnym z wbudowanym filtrem. Ma to nie tylko wymiar estetyczny, ile symboliczny. Nawiązuje do zaślubin Hallera z morzem w Pucku. Sam napis GEN. JÓZEF HALLER stoi częściowo zanurzony w wodzie niczym postać generała brodząca w morzu.




Popatrzcie na ten napis.

Jest na ziemi.

W błocie i brudzie.


Projekt pomnika powinien przypominać o powrocie Starogardu do Macierzy. Ma uhonorować postać gen. Józefa Hallera – z uwzględnieniem we właściwym kontekście historycznym jego związków ze Starogardem.


Zimą śnieg przykryje napis i zostanie utracony kontekst historyczny o jakim mowa w zamówieniu na stronie miasta.


Tak po prostu.


Spadnie śnieg, ktoś przejedzie pługiem i zaspy zakryją wszystkie napisy i nie będzie wiadomo o co chodzi.

Padający śnieg zalepi perforacje w czarnych tyczkach i zamaże obraz generała Hallera.


Nawet jak będziesz stać na wprost niego obraz będzie nieczytelny.

Ma uhonorować postać gen. Józefa Hallera 

A nie będzie generała.

I nie będzie pomnika.

Będzie Tyczkowy Las.


ABSTRAKCJA O NICZYM.


Przestrzeń wokół instalacji zaprojektowana jest przyjazne dla dzieci. Pomnik nie jest statyczną rzeźbą. Stanowi interaktywne doświadczenie. Dzięki nowoczesnej koncepcji, kompozycja może pełnić funkcję miejsca upamiętnienia, ale także być przestrzenią, która zachęca do interakcji i zabawy. Możliwość przechodzenia między tyczkami, ma prowokować do refleksji nad historią związaną z postacią, która stała się symbolem patriotyzmu. W duchu nowoczesności i otwartości ma być też nowym spojrzeniem na tę historię.


TO NIE JEST POMNIK.


Podkreśliła..., że po realizacji projektu pewnych nakładów finansowych będzie wymagać bieżące utrzymanie i konserwacja elementów pomnika.

To by oznaczało, że płaskowniki będą stalowe i będą rdzewieć.
Trzeba je będzie co roku odnawiać. Czyścić. Malować.


Spiżu nie trzeba malować, ani czyścić.

Brąz jest  TRWAŁY,  ODPORNY...  MOCNY...  jak  generał  Haller.


A tyczki nie.


TO NIE JEST POMNIK.



To jest ten sam problem co przed szkołą na ul. Paderewskiego.

Jest pomnik w postaci kamienia i napisu - daty 29 stycznia 1920


I nic więcej.

Dla kogoś nieobeznanego z historią miasta - to nic nie znaczy.

Pomnik o niczym.

Informacja jest - na małej płycie, która leży na ziemi.

NA ZIEMI.

Tam, koło lampy.



Widzicie?


To jest POMNIK??


Widzę, że od paru lat stopniowo starogardzkie pomniki są odnawiane, rewitalizowane - pomnik Harcerzy, pomnik Mickiewicza, Wierzyczanka dostała nową oprawę, są jeszcze pomniki na cmentarzach... z tych najważniejszych miejskich pomników została jeszcze dwa - właśnie ten i pomnik przy ul. Szwoleżerów Rokitniańskich, tam, gdzie teraz trwają roboty drogowe.

Czy ten pomnik doczeka się teraz rewitalizacji, czy ten na zdjęciu powyżej doczeka się nowej odsłony?

Płyty są krzywe i zabrudzone.

Informacja o pomniku leży dosłownie na ziemi.

Nieczytelna z daleka, nawet z chodnika nie widać treści.

Zimą - w styczniu - w rocznicę 29ego - zasypana śniegiem.

Brudna w czas roztopów.


To jest pomnik?

Pomnik powrotu do macierzy?

Tak naprawdę ten pomnik trzeba wymyśleć na nowo.



I na koniec tych wynurzeń najważniejsze...



Chciałem zwrócić uwagę na bardzo ważną rzecz.

Ta instalacja bardzo przypomina - Pomnik w Szpęgawsku - ku czci tam pomordowanych.



Pomijając kompletnie fakt wtórności projektu,   BRAK  ORYGINALNOŚCI  - 

to  PODOBIEŃSTWO  to jest  ZŁY  POMYSŁ  -  by Pomnik chwały przypominał pomnik pomordowanych.







To bardzo zły pomysł

Bardzo zły zły bardzo







Jeśli chodzi o drugi z nagrodzonych projektów...






Te same uwagi co do pomnika Jana Pawła II przy kościele pw. Św. Mateusza.


Zamiast pokazywać wielkość i siłę, pokazuje zgarbionego cierpiącego człowieka o lasce.

Na kupie kamieni.


Nie wiem, czy wszyscy pamiętają, ale tak to było pierwotnie zrobione, dopiero później podniesiono teren wokół i zniwelowano ten szkaradny pomysł.



Projekt zaś na ilustracji powyżej pokazuje pochylony, upadający na plecy kraj.

Gdyby ta mapa była usytuowana w pionie, można by analizować i się zastanawiać, ale tak to nie ma sensu dywagować. Symbolika jest jednoznaczna.

Ten projekt nie nadaje się.



No i trzecia propozycja.




Pomnik przedstawia dumnego generała Błękitnej Armii Józefa Hallera, pewnie kroczącego przez ziemię Starogardu Gdańskiego. Postać na cokole nawiązuje do historycznego wydarzenia – wkroczenia w 1920 roku oddziałów polskich do Starogardu i przyłączenia tych ziem do Państwa Polskiego. Sylwetka Generała wykonana z brązu osadzona jest na granitowym cokole. Na przedniej ścianie cokołu widnieje syntetycznie przedstawione orle skrzydło, jako symbol najwyższych uczuć patriotycznych oraz walki o wolny kraj.



TEN JEST NAJLEPSZY.




JEST!

JEST!!


JEST GENERAŁ!!!


Wszyscy go widzą, nie ważne z której strony patrzy, każdy go widzi!

Jest generał!




Każdy go z daleka pozna po tym płaszczu, i po tej rogatywce!

Jest Generał!


Zobaczcie jakim śmiałym krokiem idzie, jak patrzy, jaki jest pewny siebie i dumny!

Bije od niego witalność !

MOC!!


To jest BOHATER!

NIEZAPOMNIANY!


To jest pomnik WIELKIEGO CZŁOWIEKA.

TO JEST WŁAŚNIE POMNIK.


POMNIK, który możemy ufundować Wielkiemu Człowiekowi, by go UHONOROWAĆ.

Aby go wiecznie PAMIĘTAĆ i pokazywać młodzieży, niech patrzy, niech się dowiaduje, uczy i wzoruje na nim.


Po to właśnie jest pomnik.


By on z nami był.


Pomimo, że odszedł wiele lat temu, jego wizerunek jest między nami, niemal codziennie można go spotykać, idąc na dworzec na przykład. I zawsze można spojrzeć mu w twarz, przypomnieć sobie te chwile, kiedy w końcu zwyciężyliśmy...


O to właśnie chodzi - o PAMIĘĆ, bo nazwa pomnik znaczy pamięć...



POMNIK  to PAMIĘĆ




Mam nadzieję, że właśnie ten projekt starogardzianie wybiorą.


Spełnia nasze oczekiwania co do tego, czym pomnik powinien być - powinien trwale upamiętniać wizerunek generała Hallera.

I jest to pomnik tradycyjny, a więc akceptowany przez wszystkich - "starych i młodych".


Legenda futbolu Kazimierz Deyna ma swoje murale w różnych częściach miasta, ma rzeźbę na stadionie i płytę upamiętniającą, tak i 

gen. Haller może mieć jakieś dodatkowe - bardziej odmienne - formy upamiętnienia. 

Czemu nie!




Może, ale nie w formie instalacji przypominającej Pomnik ze Szpęgawska.



Realizowanym pomnikiem powinien być - wg mnie - ten z trzeciej wyróżnionej propozycji.


Można się zastanawiać, czy postument nie powinien być wyższy, czy granit - choć kamień wieczny - jest dobrym wyborem na ten postument, to są rzeczy, które pewno jeszcze w szczegółach się zmienią, no i można jeszcze się zastanawiać, 


czy lokalizacja na Rynku nie byłaby lepsza?


Tam, gdzie teraz są łany lawendy, na ich tle i tle elewacji Ratusza... centralnie usytuowany.... pięknie by się prezentował. 

Tylko wtedy postać musiałaby zostać uchwycona nie w ruchu, a w pozie statycznej.

Miasto ten fragment Rynku na pewno planowało pod duże imprezy, ale przecież stałby poza przestrzenią dla pieszych, może nawet blisko budynku - na specjalnym miejscu pośród właśnie tych kwiatów...



Zawsze miałem nadzieję na jakieś upamiętnienie haftu kociewskiego i tam przed dworcem to miejsce pasowałoby idealnie.


W Wejherowie postawiono piętnaście pomników nazwanych "Kaszubskie Nuty", a ilustrujących słynną kaszubską wyliczankę "To je kruci, to je..." 

Szlak Nut Kaszubskich to jedna z atrakcji turystycznych w Wejherowie, którą warto zobaczyć. Fragmenty tradycyjnej wyliczanki umieszczone w różnych częściach miasta, tworzą trasę wiodącą pośród najpopularniejszych atrakcji turystycznych. Piętnaście postumentów zostało tak wkomponowanych w miejską przestrzeń, aby przy okazji podróży za melodią, zaprezentować turystom główne atrakcje miasta. Podążając za kolejnymi elementami piosenki, turyści, ale także mieszkańcy, odkryją nie tylko całą wyliczankę, ale też samo miasto i jego historię.




Pomniki mają formę kamiennego postumentu zwieńczonego metaloplastyką ilustrującą poszczególne elementy wyliczanki. Całość, zarówno kamień jak i formy metalowe, ozdobione są też elementami kaszubskiego haftu. Bardzo dobrze to wygląda.








Haft kociewski gości na przystankach czy budynkach w gminie, ale w Stolicy Kociewia brakuje jego przedstawień. Czas najwyższy nadrobić tę lukę. 



Może więc warto przy okazji rozważyć i zmienić lokalizację pomnika gen. Hallera?





Jeszcze coś o spiżach... o Wielkim Poecie.

I pieśń może być jak pomnik...




Noc nad Norwidem


Kadzidlana mgła,
Kadzidlana mgła,
Kadzidlana mgła,


Kłębi się, spiżów jęk,
Migotanie świec
Gotyk wyższym czyni wciąż,
O marmur kopyt stuk,
I na tarczy miecz,
Taki pogrzeb chciałeś mieć.


Ciebie po prostu z domu wynieśli,
Jeszcze bardziej byłeś sam,
Dudniły grudy, grudy gliny
Na cichym Pere Lachaise.
Lecz ty żyjesz, wciąż żyjesz,
Przetrwałeś jednak śmierć.
Teraz siedzę w noc,
Z twoją myślą sam na sam,
Z białych kartek patrzą na mnie
Oczy twe,
Z uczciwości serca
Sądzą nas,
Ty żyjesz, wciąż żyjesz,
Przetrwałeś jednak śmierć,
Czasowi
Zapomnieniu wbrew
Czasowi
Zapomnieniu


Teraz siedzę w noc
Z twoją myślą
Sam na sam
Z białych kartek patrzą na mnie
Oczy twe
I sądzą mnie
Sądzą nas
Ty żyjesz, wciąż żyjesz,
Przetrwałeś jednak śmierć
Tak, papier spłonie,
A kamień zniszczy czas,
Ale myśl płomienna wciąż
Będzie,
Będzie, będzie trwać.
Tak, papier spłonie,
A kamień zniszczy czas,
Ale myśl płomienna wciąż
Będzie,
Zazdrościłeś im,
Zazdrościłeś im,
Zazdrościłeś im,
Kirów tych
Koni tych
Zazdrościłeś im,
Spiżów i marmurów,
Blasku świec, zazdrościłeś
Tłumów w wielkim bólu,
Ty, ty nieśmiertelny













starogard.pl/miasto/konkurs-na-opracownaie-koncepcji-pomnika-gen-jozefa-hallera-w-starogardzie-gdanskim-138567/

starogardgdanski.naszemiasto.pl/konkurs-na-koncepcje-pomnika-gen-jozefa-hallera/ar/c1-9726997


pl.wiktionary.org/wiki/pomnik

pl.wikipedia.org/wiki/Pomnik#cite_note-2

en.wikipedia.org/wiki/Monument

sjp.pwn.pl/sjp/monumentalny;2568413.html

en.wiktionary.org/wiki/monumentum#Latin

sjp.pwn.pl/doroszewski/pomnikowy;5476881.html

pl.wikipedia.org/wiki/Pomnik_Wiktora_Emanuela_II_w_Rzymie


starogard.pl/miasto/ofiary-zbrodni-w-lesie-szpegawskim-nie-beda-anonimowe-71032/

wejherowo.pl/artykuly/powstal-kolejny-element-szlaku-nut-kaszubskich-a8220.html



sobota, 5 grudnia 2020

Ratusz starogardzki


Po dłuższej nieobecności mam nadzieję na spokojną kontynuację wpisów o Starogardzie, tym bardziej, że sporo się dzieje w mieście i warto pouzupełniać pewne tematy.


Od 2017 roku trwały na Rynku prace remontowe, podczas których odkryto min. dawne studnie oraz gotyckie fundamenty ratusza.

Okazuje się, że budynek pierwotnie był blisko dwa razy większy.

W ciągu wieków miasto doświadczyło kilku pożarów... 













Budynek posadowiony został na fundamentach gotyckich, pozostałościach dawnego ratusza zniszczonego w pożarze 1484 roku i przebudowanego w XVIII wieku po zniszczeniach wojny szwedzkiej. 

Obecny pochodzi z początków XIX wieku, przebudowany ostatecznie w 1893 roku jest czwartym z kolei w tym miejscu.

Na dachu posiada sygnaturka z datą 1339 r. tj. datą otrzymania przez miasto pieczęci miejskiej.


W ratuszu przyjmowano króla Kazimierza Jagiellończyka w kwietniu 1457 roku oraz Jana III Sobieskiego w 1677 roku, który dokonał wpisu do księgi miejskiej.










Jak pisze Milewski, z podpiwniczeń biegły w średniowieczu 4 podziemne chodniki do baszt narożnych - obecnie zamurowane..











Tymczasem w skromnym zeszycie z cyklu KOCIEWIE z 1984 roku taka informacja...



















piątek, 4 października 2019

Odkrycie przy Baszcie Gniewskiej



W zeszłym tygodniu podczas prac budowlanych na ulicy Paderewskiego  odkopano pozostałości po (prawdopodobnie) moście prowadzącym do byłej Baszty Gniewskiej (Pelplińskiej).




Most - czy może coś, co wydaje się być mostem, widać na mapie miasta z 1810 roku.



Zachowały się fragmenty muru fundamentowego z cegły średniowiecznej na kamiennej podmurówce - wzdłuż ulicy Paderewskiego - od strony wschodniej. Po stronie zachodniej mur prawdopodobnie znajduje się pod chodnikiem lub budynkami.

Fundamenty są posadowione głębiej niż fundamenty ratusza na Rynku, co też przemawia za interpretacją mostu nad fosą (być może suchą, lub wypełnioną niewielką strugą).

 Wschodni mur fundamentowy wzdłuż ulicy Paderewskiego.



Fundament znika pod asfaltem ulicy - w stronę skrzyżowania z ul. Kościuszki - firma remontowa w tym miejscu zakończyła wykopy.



 Widok na wykop od strony wschodniej




Po zdjęciu szalunków - z lewej strony widać przewiązanie poprzeczne







Prostokątny kształt wrysowany na mapie Starogardu prowadzący od bramy Gniewskiej - domniemany most

- czarno-czerwony kolor - budynek koszar zawierający w sobie część murów obronnych - dziś szkoła zawodowa
- zielony kolor - prawdopodobnie skarpa (obsypanie budynku?)
- niebieski kolor - domniemana fosa - prawdopodobnie sucha


Jak widać obok fragmentu zaznaczonego na niebiesko, widać zakrzywioną linię - prawdopodobnie jest to linia fosy - która wyznacza przestrzeń znacznie szerszą niż ta zrobiona na niebiesko. W terenie jest to teren parkingu przy Starostwie, teren nieco obniżony.


Z lewej strony fosa jest szersza, gdyby "poprawić" jej linię - przedłużyć w prawo, długość domniemanego mostu odpowiadałaby szerokości fosy:






Tak więc fosa od południowej strony miasta mogłaby wyglądać następująco:





Przy murach koszar  w miejscu, gdzie sytuujemy Basztę Gniewską widać dwa symetrycznie umieszczone trójkątne kształty - być może jest to wrysowana brama jak w opisie u Milewskiego:



J. Milewski "Dzieje Starogardu Gdańskiego":

"W miejscu Bramy Gdańskiej jeszcze w połowie XIX w. stały dwa filary o potężnych zawiasach, na których wisiały odrzwia. Od góry filarów nie wiązał żaden łuk. Wszystkie bramy wyglądały podobnie."



I jeszcze bardzo ciekawy fragment:


 "Naprzeciw tej baszty (mowa o baszcie gniewskiej-pelplińskiej), po przeciwległej stronie fosy, stała jeszcze do początków XIX w. brama wodna, wyremontowana przez Fryderyka II."

????

Sądziłem, że ten fragment mówi o Bramie Wodnej w ciągu ulicy Podgórnej, ale teraz po tym odkryciu przy ul. Paderewskiego, zastanawiam się - może to są dwie różne sprawy??

Może przed suchą fosą/na fosie - na wjeździe do Baszty Gniewskiej stał jakiś inny budynek pełniący rolę bramy lub barbakanu??


W "Starogard Gdański i okolice" Milewski pisze:




Niestety tematu Bramy Gniewskiej już tu nie porusza. Z kolei w innej swojej książce pisze o tym, że brama przy ul. Podgórnej została zamurowana:

>>Wg podania "brama" w 1688 r. stała się przedmiotem sporu między jej użytkownikiem, starostą starogardzkim Janem Gorzyńskim (1673 - 1688) a radą Miejską. Pierwszy żądał, aby była otwarta w dzień i w nocy, a rada - kierując się względami bezpieczeństwa miasta - by została zamurowana. Fama głosi, że spór przegrał starosta.<<



Na mapie w 1810 roku nie ma w tym miejscu żadnej przeprawy - ale może był tam wcześniej most drewniany.


Tak więc prawdopodobnie opisy dotyczą dwóch różnych bram noszących podobne miano:


Brama Wodna w północnym murze i  .... brama wodna w części południowej muru, leżąca "naprzeciw tej baszty (gniewskiej), po przeciwległej stronie fosy"




Z niecierpliwością czekamy na dalsze roboty budowlane w ciągu ulicy Paderewskiego - w stronę Rynku - i nowe odkrycia - a także na opinię archeologów...







niedziela, 29 kwietnia 2018

Baszta Wodna




Na kanwie prac prowadzonych w Starogardzie, krótka wzmianka o Baszcie Wodnej nad kanałem przy końcu ul. Podgórnej.





3 - Baszta Książęca
4 - Brama Gdańska
5 - Brama Wodna 
6 - Baszta Młyńska
7 - Brama Tczewska



Miałem o tym napisać w tekście "Mury obronne Starogardu cz. II", ale nie mam możliwości poświęcić pisaniu tyle czasu, ile bym chciał.

Wspominałem o tym w I części tekstu, niestety, zdaje się jakiś złośliwy chochlik wykasował to jedno zdanie....






Przyglądając się murom obronnym miasta, zauważyłem na budynku (oznaczonym jako 7B) dziwny gzyms, jakby zakrzywienie na jego ścianie.


Strzałki wskazują zakrzywienie na ścianie i ścięty narożnik domu przy ul. Podgórnej





Wygląda to tak, jakby ściana I piętra była postawiona na innym, skośnie postawionym murze, być może to ściana budynku rozbitego bombą w czasie ostatniej wojny, a może... to mury Baszty Wodnej?



Na parterze domu znajduje się sklep ogrodniczy, możemy wejść do  środka i sami ocenić potężny mur jaki tam zobaczymy – mur ten stanowi zewnętrzną ścianę budynku od strony kanału i licuje z ciągiem muru po zachodniej stronie ulicy - jest to ewidentnie fragment muru obronnego miasta,  a prawdopodobnie - część baszty lub raczej bastei.



Wg literatury - Baszta Wodna nie istnieje, zaś jej resztki to fragment muru po przeciwległej stronie budynku 7B. Tak samo twierdzą archeolodzy badający teren podczas remontu drogi w tym i zeszłym roku. Ale może w tym miejscu istniały dwie baszty (raczej basteje), zaś pomiędzy nimi brama?






Pozostałości Baszty Wodnej po zachodniej stronie ul. Podgórnej - przed remontem....





...i po  remoncie















Budynek 7B wystaje poza obręb murów miejskich – podobnie jak resztki baszty z drugiej strony ulicy. Potem mur ponownie cofa się - widzimy jego fragmenty w dalszej części zabudowy w kierunku Baszty Młyńskiej.


 Widok na budynek 7B. Z lewej strony ściana nieotynkowana, widoczna czerwona cegła.


Budynek 7B od strony kanału po lewej stronie ma na elewacji niewielką odsadzkę, jakby ten fragment fragment budynku był dobudowany później - ale przecież nowa dobudowa nie przeszkadza zlicować nową ścianę ze starą ścianą - skąd więc ta pionowa odsadzka? Może ma to związek z murem baszty, który w tym miejscu cofa się w kierunku zasadniczej linii muru obronnego.

Szerokość zasadniczej części budynku zbliżona jest do szerokości baszty przy kościel Św. Mateusza.










 Mozaika stylów. Wydaje się, że w dolnej części widzimy mur obronny, ponad linią ściany z kamieni.















W książce  "Zabytki i inne dobra kultury Starogardu Gdańskiego" Józef Milewski pisze:

"W XIX w. basztę przebudowano na obiekt gospodarczy przy wykorzystaniu murów obronnych o grubości 132-153 cm. W okresie międzywojennym, kiedy w baszcie urządzono zbożowiec..[...] Po wyzwoleniu w 1945 r. uruchomiono w obiekcie pijalnię piwa. Po rozbiórce budynku w 1976 r. została nienaruszona do wysokości gzymsu ściana północna o czytelnym obustronnie gotyckim wątku muru obronnego."



Skąd te informacje? Część zapewne z niemieckiej literatury. Być może opis ten dotyczy obu stron ulicy, nie tylko jednej – to nie jest opisane jednoznacznie. Wschodnia baszta została otynkowana i nikt (lub prawie nikt) nie zwrócił na to uwagi. Ciekawe, jak to wygląda ze strony mieszkańców, właścicieli domu...



To, że baszty zamieniano na obiekty mieszkalne, nie jest żadną nowiną, tak działo się na całym świecie, min. w pobliskich Skarszewach, również w Starogardzie tak się działo – z Basztą Książęcą w XIX w., a Młyńska po dziś dzień jest w prywatnych rękach.



Milewski także wypowiada się na temat nieistniejącej baszty narożnej przy ul. Krzywej.




Ul. Krzywa - pozostałości Baszty Narożnej


"Narożna, ul. Krzywa 7, usytuowana na południowo - zachodnim załamaniu murów obronnych, trzykondygnacyjna, zbudowana na planie zbliżonym do prostokąta z kamienia i cegły w latach zapewne trzeciej dekady XIV w.. Po zatraceniu swych funkcji obronnych w drugiej połowie XIX w. została przebudowana na mieszkanie, użytkowane jeszcze  po wyzwoleniu w 1945 r.


W 1976 r. obiekt został rozebrany. Zostały po nim jedynie gotyckie, niedostępne podpiwniczenia, posadzka betonowa parteru oraz fragment muru obronnego nie wyższy niż parter, służący ongiś baszcie, a potem budynkowi mieszkalnemu za ścianę."





Zakrzywienie ściany budynku B7 występuje na wysokości – do połowy okna I piętra, zapewne od strony kanału – do podłogi I piętra. To trochę więcej niż parter, ale patrząc na wysokość muru przy Krzywej.... no nie wiem, to bardzo podobna wysokość - a poza tym - to przecież inne miejsce miasta. No i ten ścięty narożnik od strony Browarowej... kończy się idealnie na wysokości zakrzywienia. To na pewno ma związek.




Ścięty narożnik budynku wysokościowo pasuje do krzywizny na elewacji budynku.





Także od strony ul. Browarowej na ścianie widać na tej samej wysokości niewielkie wybrzuszenie biegnące poziomo poprzez okna - od ściętego narożnika do rury spustowej. Na zdjęciu powyżej słabo widoczne - pod wybrzuszeniem tynk jest ciemniejszy, nad - jaśniejszy.




Idąc w dół Podgórną możemy uchwycić budynek 7B i fragment murów obronnych z lewej strony - są na zbliżonej wysokości, a przecież mur przy Baszcie Gdańskiej jest znacznie wyższy. Istnieje więc możliwość, że zakrzywienie wystające z elewacji budynku 7B - to fragment baszty.

Krzywizna na ścianie budynku, ścięty narożnik i wybrzuszenie od strony Browarowej wskazują, że piętro budynku postawiono - wpasowano na starszy mur.


Stawiam tezę, że furta Bramy Wodnej, to były dwie basteje, pomiędzy którymi wybito przejście, z czasem (jak pisze Milewski) zamienione w bramę.


Niewykluczone zresztą, że wszystkie baszty Starogardu pierwotnie były bastejami, dopiero z czasem zabudowane je (niektóre) do postaci baszt.



Milewski "Dzieje Starogardu Gdańskiego":

"W miejscu Bramy Gdańskiej jeszcze w połowie XIX w. stały dwa filary o potężnych zawiasach, na których wisiały odrzwia. Od góry filarów nie wiązał żaden łuk. Wszystkie bramy wyglądały podobnie."

A także: "Naprzeciw tej baszty (mowa o baszcie gniewskiej-pelplińskiej), po przeciwległej stronie fosy, stała jeszcze do początków XIX w. brama wodna, wyremontowana przez Fryderyka II."






Etykieta Wilkenhausena przedstawia bramę wjazdową do miasta przy Baszcie Gdańskiej. Czy tak to wyglądało?






Aby się przekonać jaka jest prawda, najprościej byłoby poprosić właścicieli budynku o możliwość wykonania kwerendy.







                                                                                                     *   *   *







W związku z prywatną inwestycją, trwają badania archeologiczne na skarpie przy ul. Spichrzowej.

Potwierdzają one moje przypuszczenia co do istnienia w skarpie pozostałości muru obronnego Starogardu.






http://dawnystarogard.blogspot.com/2016/10/odbudowa-murow.html


http://dawnystarogard.blogspot.com/2015/08/mury-obronne-starogardu-cz1.html








Źródła:


Foto - archiwum własne oraz internet
Józef Milewski "Dzieje Starogardu Gdańskiego"
Józef Milewski "Zabytki i inne dobra kultury Starogardu Gdańskiego"