Rysunek

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą archiwalia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą archiwalia. Pokaż wszystkie posty

piątek, 14 listopada 2025

Starogard - w Słowniku Geograficznym Królestwa Polskiego

 



Słownik geograficzny Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich

– geograficzny słownik encyklopedyczny wydany w latach 1880–1902 w Warszawie przez Filipa Sulimierskiego, Bronisława Chlebowskiego i Władysława Walewskiego; rejestrował toponimy z obszaru Rzeczypospolitej Obojga Narodów oraz niektórych terenów ościennych (m.in. części Śląska czy Prus Książęcych); wielokrotnie wznawiany, stanowi cenne źródło wiadomości geograficznych, historycznych, gospodarczych, demograficznych i biograficznych.



Inicjatorem i głównym redaktorem słownika był

Filip Sulimierski – redaktor „Wędrowca”, magister nauk fizyczno-matematycznych b. Szkoły Głównej Warszawskiej. Razem z nim współredagowali dzieło 
Bronisław Chlebowski – magister nauk filologiczno-historycznych b. Szkoły Głównej Warszawskiej oraz 
Władysław Walewski – ziemianin, kandydat nauk dyplomatycznych Uniwersytetu Dorpackiego. 


Dzieło to, wydane pod tytułem pozwalającym uniknąć ingerencji cenzury carskiej, stanowi opis prawie wszystkich miejscowości z terenów, które obejmowała pierwsza Rzeczpospolita w swych największych historycznych granicach. 


1619 r - największy zasięg terytorialny Rzeczpospolitej





W ten sposób hasła obejmują zarówno regiony, miasta, wsie i osady, jak i rzeki, jeziora i szczyty górskie. Zakres geograficzny Słownika obejmuje Królestwo Polskie (Kongresówka), rosyjskie gubernie nadbałtyckie, zachodnie i część południowych, terytorium Prus Zachodnich i Wschodnich, ziemie Wielkiego Księstwa Poznańskiego oraz Śląska pruskiego i austriackiego, Pomorze Zachodnie, Galicję, Morawy, części ziem słowackich przynależne do Węgier, a także obszar Bukowiny. 

Hasła zawierają położenie geograficzne i administracyjne, dane statystyczno-demograficzne (w tym często wyznaniowe) oraz wiele informacji o szkołach, przemyśle i handlu, transporcie, rolnictwie. Często wiedza ta jest wzbogacona o krótki rys historyczny, nazwiska kolejnych właścicieli i urzędników (państwowych, samorządowych i wyznaniowych) lub znanych mieszkańców. Całość jest wzbogacona o cenną bibliografię.

Niektóre opisy zawierają także współrzędne geograficzne z dokładnością do stopni i minut, ale uwaga – długość geograficzna jest liczona od południka przechodzącego przez wyspę El Hierro (łacińska nazwa Ferro) położoną 17°39′46″ na zachód od południka Greenwich. W związku z tym od podanej w Słowniku wartości długości geograficznej należy odjąć ok. 17°40′, aby otrzymać położenie w notacji obecnie stosowanej.


Redaktorzy postawili przed sobą zadanie połączenia w całość danych pochodzących z trzech zaborów. Wykorzystywali do tego dane urzędowe, a także nadsyłane od amatorów lokalnej historii angażujących się dobrowolnie lub odpłatnie. Ich wkład w tworzenie dzieła jest znaczny i to redaktorzy Słownika bardzo mocno podkreślają we wstępie do Słownika. Materiały, które przysyłali do redakcji z wielu miejscowości, odznaczają się niejednolitą wartością merytoryczną.

Sporym utrudnieniem dla redaktorów Słownika były podziały administracyjne i różnice w metodach statystyki urzędowej spotykane na byłych obszarach Rzeczypospolitej. Uniemożliwiły one jednolite opisanie haseł.


Wpływ

Już z chwilą wydania dzieło to stanowiło wyjątkowo cenny – na skalę światową – przykład pracy encyklopedycznej. Z czasem coraz bardziej doceniano ogrom pracy redaktorskiej i wydawniczej. W latach 1975–1977 nakładem Wydawnictw Artystycznych i Filmowych wydano, wykonany techniką fotooffsetową, reprint w limitowanej, numerowanej serii 800 egzemplarzy. Współcześnie Słownik jest jednym z głównych źródeł do prac nad XIX wiekiem dla wielu nauk, takich jak geografia historyczna, genealogia, kulturoznawstwo, etnologia. Wiele wydawnictw kartograficznych po 1989 roku ustaliło na podstawie Słownika nazwy kresowe mniejszych miejscowości. W 1995 roku wydano indeks nazwisk do Słownika. Następnie pojawiły się wydania na CD-ROM oraz w Internecie.

Lista bezinteresownych stałych i okresowych współpracowników redakcji Słownika została sporządzona na podstawie informacji zamieszczonych w przedmowie do pierwszej części dzieła, napisanej przez Filipa Sulimierskiego 20 listopada 1879, oraz w sporządzonym w czerwcu 1897 zakończeniu tomu 14, w którym redaktorzy Słownika dodali, że ogólnie w pracy nad Słownikiem uczestniczyło przeszło 150 osób. 

Lista współpracowników sporządzona przez Zygmunta Paruckiego uzupełnia listę Słownika o kilkanaście osób, a także hierarchizuje autorów artykułów. Zygmunt Parucki wymienia tylko 38 nazwisk, a Słownik geograficzny 80. Nazwiska oznaczone gwiazdką „*” podaje również Słownik.



Pomorze, Mazury i Warmia
21. ks. Jakub Fankidejski* (1844–1883) z Pelplina – przez dłuższy czas stale pracował dla redakcji Słownika.
22. ks. Romuald Frydrychowicz* – przez dłuższy czas stale pracował dla redakcji Słownika.












"Pod Starym Grodem Joannitów powstała wieś, która jednak dopiero  r. 1350 od nich dostała przywilej lokacyjny" - czyżby chodziło o Nową Wieś Rzeczną?



Janek Kos!


dokończenie ze strony 252:

>> 208 mk. 156 kat., 49 ew., 3 żyd. Hodowla owiec i mlekarnia.

                                                                                                    Kś. Fr, <<


"Większa część dzisiejszych domów i kościół ewang. pochodzi z r. 1792 - 94" - czyli czasy rozbiorowe... notatka z lat 1880–1902.





http://old.mbc.malopolska.pl/publication/113

https://atlas1918.ihpan.edu.pl/#C7

http://dir.icm.edu.pl/Slownik_geograficzny




sobota, 11 lutego 2023

Szlakiem Dziewięciu z nieba



9 września 1944 r. dziewięciu spadochroniarzy Wojska Polskiego ( grupa wywiadowczo–rozpoznawcza „Wołga”) pod dowództwem ppor. Jana Miętkiego (ps. Wirski) spadli z nieba w odległości 9 km od Szlachty. 

Po trzech dniach dołączyli do miejscowej partyzantki i prowadzili liczne akcje w Borach Tucholskich przeciwko wojskom niemieckim.




Skład grupy:

ppor. Jan Miętki (dowódca)

st. sierż. Bronisław Warczak,
st. sierż. Franciszek Nadolny,
st. sierż. Leon Piesik,
st. sierż. Alojzy Małachowski,
plut. Stanisław Mroczek,
kpr. Edmund Ernst,
Aleksiejew „Wiktor” (z-ca dowódcy, oficer AR),
Ukołow „Jurka” (radiotelegrafista, oficer AR).



Z archiwum - Jantarowe Szlaki nr 61-62 z 1963 roku.








Bibliografia:

Jerzy Tarnowski: Z Tucholskich Borów: wspomnienia z walk grupy spadochronowej Samodzielnego Batalionu Specjalnego WP (9.IX.1944–22.II.1945). Gdynia: Wydawnictwo Morskie, 1963.

Jan Miętki, Stefan Zarębski: Nad ziemią i w podziemiu. Warszawa: Czytelnik, 1969.

Stanisław Majewski: Dziewięciu z nieba. Warszawa: Wydawnictwo Spółdzielcze, 1986.







Źródło - biblioteka cyfrowa

https://pl.wikipedia.org/wiki/Grupa_wywiadowczo-rozpoznawcza_Wo%C5%82ga


piątek, 3 lutego 2023

Jantarowe Szlaki 61-62 (1963 r.)

 

Fragment wydawnictwa PTTK z 1963 roku.

Wybrane ciekawostki o kociewskich miejscowościach oraz - czerniny  - z za Wisły.... ale warto się zaznajomić, bo i u nas nie brakuje "czarnych" miejscowości...


Czarna Woda, Czarlin, Czarnocin, Czarnylas, Czerniki....


Zachęcam do odkrywania archiwalnych publikacji. 

Dzięki nim możemy min. porównać przeszły i obecny zasób wiedzy człowieka (nie tylko o regionie), ale też dowiedzieć się o sposobie postrzegania świata przez poprzednie pokolenia....



























Źródło - biblioteki cyfrowe




czwartek, 3 listopada 2016

Dawny cmentarz


W 2013 roku w czasie budowy centrum handlowego Neptun, odkryto stary zapomniany cmentarz.
Podczas ekshumacji zlokalizowano szczątki 344 mieszkańców dawnego Starogardu.

Prace archeologiczne przeprowadziła Pracownia Badań Archeologicznych - Dantiscum i na jej firmowej stronie można zapoznać się ze szczegółowym opisem cmentarzyska.


Fragment cmentarza na terenie budowy przy Al. Jana Pawła II



Zanim przejdę do wątku zaginionego cmentarza, kilka słów wprowadzenia w temat.




Wbrew informacjom prasowym, był to drugi cmentarz zlokalizowany poza obwarowaniem miasta, pierwszy znajdował się przy kościele Św. Jerzego, w okolicach ul. Chojnickiej 40.


Niektóre źródła donoszą, że był  to kościół pod wezwaniem Św. Jakuba (Bernard Stadie), a Św Jerzy mieścił się przed Bramą Gdańską, gdy tymczasem ks. Fankidejski wymienia:
Św. Jakuba z cm. w obrębie murów niedaleko poprzedniego (pierwszego) kościoła Św Katarzyny, Kaplica na Bramce (nad Bramą Gdańską), kościół Św. Ducha poza Bramą Gdańską na dole przy Wierzycy, no i Św. Jerzego na Przedmieściu Chojnickim. 
Pierwszy cmentarz w Starogardzie był przy kościele pw. NMP (obecnie Św. Mateusza) zniesiony tak dawno temu, że nawet nie ma go na mapach.


Poniżej mapa pokazująca cmentarze z okresu międzywojennego:
od lewej strony mamy cm. w Kocborowie i na dole - żydowski kirkut, dalej nowy cmentarz (zwany dzisiaj "starym", bo po wojnie na przedłużeniu ul. II Pułku Szwoleżerów Rokitniańskich powstał "nowy" cm.), następnie w centrum zniesiony cm. "zaginiony", na wschód od centrum miasta dwa cm. ewangelickie, no i cm. wojskowy na Francuskiej Górce - nieujęty na mapie, choć wg źródeł wtedy już istniejący. Czerwona kropka pokazuje miejsce, gdzie prawdopodobnie stał kościół Św. Jerzego i pierwszy cmentarz lokalizowany poza murami miasta.


Mapa z 1927 roku opracowana na podstawie niemieckiej mapy z 1910 r. 





Zbliżenie na teren po zaginionym cmentarzu.



Kościół Św. Jerzego powstał ok. roku 1389 (podobnie jak fara pw. NMP), w pewnym okresie władali nim luteranie, a potem na powrót katolicy i to już raczej do końca, tj. do roku 1655, kiedy to zburzyli go Szwedzi...

Katolicy na pamiątkę wystawili wówczas murowaną figurę, która istniała do roku 1755 (Bucholz pisze o pamiątkowej kapliczce pobudowanej w 1655 r. na cmentarnym pagórku - zobacz Chojnicka 100 lat temu).




Starogard w roku 1893. Widoczne trzy cmentarze.





Jak pisze ks. Fankidejski:

"W roku 1729 proboszcz ówczesny Franciszek Chmielewski zanosi skargę przed gdański konsystorz, że luterscy mieszczanie płot dookoła gwałtem rozerwali i cały cmentarz poorali".


Autor zapiski nie wyjaśnia w jakim celu cmentarz poorano...

A raczej nie w celach ekshumacji.

Było to na 43 lata przed pierwszym rozbiorem Polski - skarga proboszcza pokazuje słabość państwa polskiego i zależności w jakich żyli ówcześnie mieszkańcy Starogardu - najwyraźniej niemieckim obywatelom wolno było więcej, a w każdym razie - na więcej sobie pozwalali i czuli się zupełnie bezkarnie. Zaraz przypomina się rabunek roli plebańskiej w Szpęgawsku - tam proboszcz nie zdecydował się na skargę do sądu, ze względu na lęk o swoje życie...

Zresztą wystarczy poczytać o biskupach włocławskich - właścicielach wsi Subkowy i ich problemach z Joannitami i Krzyżakami, którzy wielokrotnie dopuszczali się grabieży majątku biskupiego - spory sądowe trwały 40 lat, a  w międzyczasie zakonnicy zdążyli nie tylko ponowić swoje napady, ale i być ekskomunikowani - co i tak nie sprawiło na nich żadnego wrażenia...



Tak więc przy Chojnickiej chowani byli zarówno luteranie, jak i katolicy, choć bez wątpienia większość stanowili katolicy.. 

Podobnie było z cmentarzem odkrytym w roku 2013 - na mapie z XVIII wieku opisany jest jako "ewangelicki i katolicki".






Plan miasta z roku 1810 - w południowej części zaznaczony cmentarz - podłużna działka.







Cmentarz odkryty w roku 2013 przy Al. Jana Pawła II datowany jest na drugą połowę XVII wieku, a więc zapewne powstał krótko po zniszczeniu tego przy Chojnickiej lub trochę wcześniej.

W okresie zaboru pruskiego cmentarz uległ pozornej likwidacji - usunięto nagrobki i na tak przygotowanym miejscu wybudowano stajnie dla wojska.

W latach 1773-74 z cegły rozbiórkowej pozyskanej min. z zamku w Osieku i murów miejskich, zaborca pruski wybudował dla swoich wojsk tzw. białe koszary.

Zaś w 1845 r. na terenie naszego zaginionego cmentarza, przy obecnej Al.Jana Pawła II, pobudował dla wojska stajnię na 150 koni - i magazyn. 

I to jest prawdopodobna data zniesienia pierwszej części cmentarza, bowiem na mapie z roku 1905 nadal widzimy go w topografii miasta - w okrojonej wersji.






 Starogard na mapie z 1905 roku - widoczny okrojony teren cmentarza.






Obiekt z lewej strony cmentarza to hala sportowa - Turnhalle. W budynkach po prawej po 1945 roku mieściła się Polfa.


Po roku 1860 powstał w Starogardzie niemiecki związek gimnastyczny, który swoją siedzibę miał w hali sportowej tzw. Turnhalle, również na terenie naszego cmentarza.

Po roku 1919 roku użytkownikiem Turnhalle stało się polskie Towarzystwo Gimnastyczne "Sokół", ulica biegnąca wówczas obok hali nazywała się Przeskok - czyżby od skoków gimnastycznych?

Po II Wojnie Światowej hala została zamieniona w kino "Sokół", a obecnie pełni rolę sali widowiskowej.







Zbliżenie na ulicę Przeskok (obecnie Al.JP II) na mapie z 1935 roku.







Hala sportowa Turnhalle w 1907 roku. Szkoda, że zdjęcie nie pokazuje co się dzieje po lewej stronie... Skoro cmentarz jest na mapie z 1905 roku... Stałyby krzyże, czy plac zabaw dla dzieci?






Groby wzdłuż Al. Jana Pawła II - niegdyś w tym miejscu stały stajnie. Teren odkrytego cmentarza rozciąga się niemal do skrzyżowania z ul. Pomorską i obejmuje cały teren na którym znajdował się budynek stajni.



Ciekawe, że cmentarz ewangelicko - katolicki spotkał ze strony prusaków taki ostentacyjny brak szacunku.

A może szczątki ewangelików przeniesiono, zaś katolików, albo po prostu - Polaków - pozostawiono? Nie mamy żadnego świadectwa w tym temacie. Nawet żadnego "... gwałtem rozerwali i cały cmentarz poorali". 


Na cmentarzu pobudowano stajnie, w których trzymano konie - 150 sztuk.


A to oznacza, że na groby ludzkie konie oddawały ekskrementy.


Defekacja - czy można bardziej pohańbić czyjeś miejsce wiecznego spoczynku?


Czym zawinili mieszkańcy Starego Gardu, że tak potraktowano ich szczątki? Skąd taka decyzja?


Ostatnimi czasy dostrzegamy dziwną fascynację niemiecką przeszłością Pomorza, czy nawet szerzej, całej Polski. Właśnie 3 lata temu mieliśmy aferę związaną z terenem byłego niemieckiego cmentarza w Skarszewach. 
Na terenie pocmentarnym przez prawie 30 lat funkcjonował park, w którym w końcu stworzono plac do zabawy i ćwiczeń fitness, otwarty 7 listopada 2013 r. Znalazły się osoby, które kilka dni wcześniej, 30 października - czyli dwa dni przed dniem Wszystkich Świętych - zapaliły znicze na terenie parku.

"- Specjalnie wybraliśmy taką datę, nie chcieliśmy przychodzić w Halloween (??- Autor), żeby nie wchodzić w kolizję z tym świętem - tłumaczy Tomasz Porte'e, który zapalał znicze na terenie dawnego cmentarza. - Choć park nie był jeszcze wówczas oficjalnie otwarty, nie było żadnej tablicy informującej, że nie można tam wchodzić. Przyszliśmy w kilka osób, ale zaczęli się przyłączać do nas spontanicznie inni mieszkańcy. W sumie znicze zapalało ok. 20 osób." 
"Teren dawnego cmentarza ewangelickiego badała ostatnio Polsko-Niemiecka Fundacja Pamięć, która opiekuje się grobami żołnierzy niemieckich poległych na terytorium Polski. W parku nie znaleziono szczątków niemieckich żołnierzy. Cmentarz ewangelicki istniał w Skarszewach od XVII wieku, zlikwidowany został w 1978 r."


W przypadku naszego cmentarza sprawa przeszła w zasadzie bez echa.

A przecież archeolodzy z Dantiscum wyraźnie stwierdzili:

"W trakcie badań udało się zarejestrować niewielki fragment południowej i dłuższy odcinek zachodniej granicy cmentarzyska. Pozostała jego część zlokalizowana jest pod powierzchnią jezdni i chodników al. Jana Pawła II i być może w miejscu gdzie dziś stoi kino „Sokół”."



To pokazuje stopień zorganizowania mieszkańców Pomorza o niemieckich korzeniach.

Potencjalna profanacja niemieckich grobów w Skarszewach wzbudziła wielkie oburzenie i natychmiastową reakcję na poziomie wojewódzkim i w telewizji ogólnopolskiej - a domniemane istnienie ewangelicko - katolickiego cmentarza pod asfaltem w ciągu Al. JP II ... nie wzbudziło żadnego zainteresowania.

Na forum portalu Wolne Forum Gdańsk dyskusja oburzonych rozegrała się na 5 stronach, cmentarzowi w Starogardzie nie poświęcono nawet  jednej wzmianki. Spośród kilku naprawdę potężnych forum zajmujących się historią regionu, jedynie marienburg.pl poświęcił Starogardowi 3 zdania i kilka zdjęć. Temat nikogo nie oburzył, ani nikt nie podjął dyskusji.

A oba zdarzenia miały miejsce w tym samym roku. Raptem 15 kilometrów od siebie.

Właśnie ta ewidentna wybiórczość pokazuje jak bardzo w promowanie i ochronę swojej przeszłości zaangażowani są niemieccy Polacy.

My jesteśmy słabo zorganizowani.

I to trzeba zmieniać.
I to jest jeden z powodów, dla którego powstała ta strona. - aby mówić o polskiej przeszłości regionu, a nie czytać nieustannie ochów i achów, jak to pięknie wyglądał Wrzeszcz, albo Oliwa "kiedyś". Kiedyś, czyli pod zaborem niemieckim - w czasach gdy Polacy byli używani na wojnach jako mięso armatnie i wyzyskiwani ekonomicznie - bo to min. z tych pieniędzy finansowano inwestycje najpierw pruskie, potem niemieckie. O tym nie wolno nam zapomnieć.




Po II Wojnie Światowej, gdy zajęliśmy nasze stare ziemie, ówcześni Polacy bezpardonowo potraktowali niemieckich mieszkańców tych ziem. Masowo usuwano niemieckie cmentarze - a w zasadzie same nagrobki, zaś z byłych nekropolii robiono miejskie parki - jak w niedalekim Gdańsku na przykład. 

Inne - mniejsze cmentarze w mniejszych miastach, albo na wsi - po prostu pozostawiano swojemu losowi. Zarosły trawą, zapadły się, niektóre rozebrano, zlikwidowano, pozyskano z nich materiał na drogi, chodniki albo wręcz - wyrzucono nagrobne płyty do rzeki jak pod Trzebiatowem w Zachodniopomorskim.

To jest całkowicie zrozumiałe po tym, co Niemcy uczynili nam w czasie II Wojny Światowej. 

Ale co nasi przodkowie uczynili Niemcom, że ci tak ich potraktowali?


Może po prostu Niemcom - Prusakom wydawało się, że wszystko im wolno, że mogą kraść, niewolić innych ludzi i nikt ich z niczego nigdy nie rozliczy?
Pewnie tak było.

Pod względem narodowościowym miasto było podzielone niemal na pół, tzn. Polaków było nieznacznie mniej niż Niemców, ale żeby dokonywać takich rzeczy, jak zabudowanie całkiem sporego cmentarza, wpływy niemieckie w Starogardzie musiały być znaczne.

Jak pisze międzywojenny burmistrz miasta, Jan Buchholz w swojej książce "Królewskie Miasto Starogard":


"Wolne słowo polskie - zaszczepione osiem lat temu na niwie kociewskiej - dało zdumiewające wyniki. Kiedy w roku 1920 słyszało się wszędzie i na każdy m kroku (w życiu prywatnem, w składach, lokalach i na ulicy) prawie wyłącznie mowę niemiecką - to dzisiaj już zatryumfował język polski. Czasem tylko ulica razi jeszcze przechodnia zbyt hałaśliwą gwarą niemczyzny"


Warto sobie poczytać jak to było na Pomorzu w roku 1920, po odzyskaniu niepodległości, jak się wtedy Niemcy zachowywali. 




Autorzy Sprawozdania podkreślają, że szczególnie w Starogardzie szalała hakata, zaś o Skarszewach jest tylko jedno zdanie - za to umieszczone zaraz po podpunkcie: U s u n i ę c i e   s t a r o s t ó w

"Zwraca się uwagę, że w szczególniejszy sposób należy się zająć uświadomieniem narodowym miasteczka Skarszewy."


Wracając do tematu...

Poniżej zestawienie map - jak zmieniał się obszar cmentarza od 1810 do 1905 roku i jak to się ma do współczesnych realiów.





Porównanie map z cmentarzem - sprzed budowy Turnhalle i po wybudowaniu - ze współczesną zabudową miasta (fabryka obuwia). Skala przybliżona.








Budynek stajni naniesiony na stare mapy - symulacja w sposób orientacyjny pokazuje rzeczywisty zasięg cmentarza 


Prawdopodobnie cmentarz ostatecznie zniknął pomiędzy rokiem 1905, a 1910, bowiem nie ma go już na mapie z tego okresu.


Jeszcze tylko Jan Buchholz pisze w 1928 roku:


"obok Sokolniczówki przy ulicy Przeskok jest także mały, zadrzewiony ogród również z placem bawialnym dla dzieci. W miejscu tem znajdował się dawniej stary cmentarz".




Czasy zaboru niemieckiego - mapa pokazująca stan miasta z lat 1908 - 1910.







Zbliżenie - na zielono zaznaczono teren zniesionego cmentarza.





W tym roku, podczas remontu ul. Kościuszki, na styku z Aleją dokonano kolejnych odkryć grobów (w ciągu Al. Jana Pawła II).



 Prace archeologiczne przy skrzyżowaniu z ul. Kościuszki.






Skoro pod asfaltem i pod stajnią znajdowały się groby, niewykluczone, że jakieś groby znajdują się pod budynkiem kina Sokół. Z tym, że kino posiada piwnice, a groby znajdują się płytko od 1- 1,5 m pod powierzchnią ziemi, więc być może są, ale na pewno nie pod całym budynkiem.

Prawdopodobnie część cmentarza nadal znajduje się pod Al. JP II i chodnikami (z obu stron), a mając na uwadze niepełną informację na niemieckich mapach - niewykluczone, że na długości do skrzyżowania z ul. Pomorską, a nie tylko do połowy, jak by wynikało ze starej mapy.





Teoretyczny współczesny zasięg zaginionego cmentarza pod Al. Jana Pawła II




Wielka szkoda, że po odkryciu grobów na terenie budowy Neptuna miasto nie zdecydowało się na remont pobliskiej ulicy - czyli ekshumację pozostałych szczątków z byłego ewangelicko - katolickiego cmentarza w Starogardzie.

Mam nadzieję, że nastąpi to w najbliższej przyszłości.






Ekshumowane szczątki starogardzian z zaginionego cmentarza przeniesiono na teren lapidarium przy ul. Owidzkiej.







Widok Al. Jana Pawła II - stan na sierpień 2005 roku - po lewej zabudowania fabryki obuwia "Neptun", a po prawej - budynki Polfy.

Prostokątny budynek przy ulicy z jasnym dachem to dawna stajnia koszarowa z 1845 roku, powyżej niego na zdjęciu - była Turnhalle, czyli w PRL kino Sokół, obecnie sala widowiskowa przynależna do SCK.








Źródła:

"Utracone kościoły i kaplice w dzisiejszej dyecezyi chełmińskiej : podług urzędowych akt kościelnych" - Jakub Fankidejski

"Królewskie Miasto Starogard" - Jan Buchholz, Andrzej Szklarski

Sejm Rzeczypospolitej o Pomorzu w 1920 roku. - Sprawozdanie Komisji Pomorskiej


Dzieje Starogardu tom 1  - historia miasta do 1920 roku

Kociewski Magazyn Regionalny Nr 69

Fotografie własne z dnia 21.07.2016


Inne fotografie: internet

fotopolska.eu

http://dantiscum.pl/wykopaliska-galeria/wykopaliska-przy-al-jana-pawla-ii-w-starogardzie-gdanskim-czerwiec-sierpien-2013-roku/

http://kociewiacy.pl/gminy/starogard_gdanski/index.php?option=com_content&task=view&id=571&Itemid=33

http://trojmiasto.wyborcza.pl/trojmiasto/1,35636,15073222,Zapalili_znicze_na_dawnym_cmentarzu__Sprawa_zajela.html?disableRedirects=true


http://marienburg.pl/viewtopic.php?p=145522&sid=214a72c11a0a7701c3c26b7747d8cf98#145522

http://wolneforumgdansk.pl/viewtopic.php?t=3450&postdays=0&postorder=asc&start=0




niedziela, 22 maja 2016

Pomnik Joanny d'Arc ?



Taka ilustracja z Przewodnika Katolickiego Nr 36 z 6 września 1931 roku.

Budynek przy Okrężnej, obecnie w tym miejscu kościół.











"Patronem i opiekunem Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży Żeńskiej w Starogardzie w 1927 roku został ks. Zygmunt Ryczakowicz, wikary miejscowej parafii. Doprowadził do rozkwitu tej organizacji, która zdobyła się na budowę własnej siedziby, wówczas poza centrum miasta, na terenach parcelowanych wtedy przymusowo z majątku ziemskiego w Nowej Wsi.

Otrzymaną działkę uprawną (między obecnymi ulicami Lubichowską, Okrężną i Dąbrowskiego) najpierw zagospodarowano tymczasowo i uprawiano dochodowo na cele KSM.

W 1931 roku rozpoczęto budowę stałej siedziby, pozyskawszy z darowizny niezbędne materiały budowlane. Ukończony budynek został uroczyście poświęcony w 1933 roku.

Zanim to nastąpiło, wcześniej ufundowano pomnik św. Joanny d’Arc — na pamiątkę 500 rocznicy jej śmierci (+1431). Figurę tę jednak szybko przeniesiono na kamienny postument usytuowany w głębi działki (przy ul. Dąbrowskiego), natomiast na jej miejscu ustawiono statuę Matki Boskiej. Zniszczyli ją hitlerowcy we wrześniu 1939 roku.

Sam budynek KSMŻ przetrwał okres wojny bez większych zniszczeń i od 1945 roku mieścił różne instytucje i urzędy (siedziba Gromadzkiej Rady Narodowej, przedszkole miejskie, filia biblioteki publicznej, Związek Nauczycielstwa Polskiego, filia Wojewódzkiej Biblioteki Pedagogicznej) aż do czasu odebrania przez NSZZ Solidarność.

Grunty stanowiące własność KSMŻ po wojnie dzierżawili okoliczni mieszkańcy, a po upaństwowieniu ich, jako tzw. dobra kościelne zostały sprzedane pod budownictwo jednorodzinne.

W odzyskanym budynku – zwanym od czasów międzywojennych Domem „Młodej Polki” — już w początku lat dziewięćdziesiątych ks. Jerzy Deja, proboszcz parafii św. Wojciecha, na której terenie znajdowała się dawna siedziba KSMŻ, powziął myśl reaktywowania działalności charytatywno-wychowawczej i duszpasterskiej.

W roku 1992 nabyto od miasta niewielką działkę wraz z budynkiem, w którym zainaugurowano działalność integracyjną z dziećmi dysfunkcyjnymi. Poświęcenia Domu „Młodej Polki” dokonał bp. pelpliński 2 XII 1992 roku. Dekretem z 10 XII 1993 roku Biskup Diecezjalny zezwolił na budowę w tym miejscu Ośrodka Duszpasterskiego KSM, w związku z czym przeprowadzona została niezbędna adaptacja istniejącego budynku oraz dobudowa kaplicy publicznej, która otrzymała tytuł Miłosierdzia Bożego. "


(Ryszard Szwoch, 10 III 2009 r.)




W uzupełnieniu:







http://www.wbc.poznan.pl/dlibra/docmetadata?id=193950&from=publication

https://milosierdzie-starogard.pl/index.php/historia/

"Zabytki i niektóre inne dobra kultury Starogardu Gdańskiego" - J. Milewski

1993 r.